Warte uwagi
Najświeższe wpisy
- Szybki Eurostar
- Samolot A380 linii Qantas ponownie lata
- Sycylijskie festiwale
- Loty do Trypolisu Austrian Airlines
- Loty z Krakowa do Wenecji
Tematy
Ciekawe strony
Kategorie
- autokary oraz autobusy
- ciekawostki
- easyJet
- Germanwings
- linie lotnicze
- lotniska
- miasta
- Norwegian
- podróże
- Ryanair
- Wizzair
Spam Blocked
Prawdziwi kamikaze
01st październik 2010
Kamikaze wbrew powszechnemu przekonaniu nie byli ślepo zapatrzonymi w cesarza wojownikami, gotowymi bez mrugnięcia okiem poświęcić życie za swój kraj. Ich historia - prawdziwa historia - jest o wiele smutniejsza i bardziej tragiczna, niż zwykły to przedstawiać popularne media. 
Kamikaze, czyli Boski Wiatr, to potoczna nazwa oddziałów Shinpu tokkotai, które sformowano w drugiej połowie roku 1944. Przyczyną jej powołania były kolejne przegrane Japonii w bitwach powietrznych z Amerykanami. Rosnąca desperacja azjatyckich strategów doprowadziła do powstania nowej strategii, pozwalającej pilotom niszczyć okręty wroga nawet za pomocą myśliwców. Głównym założeniem taktycznym były ataki samobójcze, które miały doprowadzić do potężnych strat w siłach przeciwnika.
Piloci tokkotai byli kiepsko przeszkoleni i nie posiadali doświadczenia bojowego. Rekrutowano ich często z dobrych, poważanych rodzin; trzon jednostki samobójczej stanowili dobrze zapowiadający się studenci, których przymusem wcielono do wojska. Teoretycznie można było odmówić służby, ale w praktyce buntujących się (czyli niemal wszystkich) rekrutów szantażowano m.in. groźbami wobec rodziny. W ten sposób pozyskiwano zgodę “ochotników” na dołączenie do samobójczych wojsk.
Atmosfera strachu panowała w jednostce tokkotai przez cały czas - młodzi ludzie wiedzieli, co ich czeka, byli traktowani surowo, a każde sprzeciwienie się woli dowódcy brutalnie karano. Świadomość zbliżającej się śmierci jednocześnie stała się inspiracją dla wielu do korzystania z życia. Do swoich ostatnich dni kamikadze gorliwie uczyli się, próbując zrozumieć otaczający ich świat, a także koleje losu, które prowadziły do ich nieuchronnej śmierci. Pisali wiersze, a kończące się życie uwieczniali w pamiętnikach.
Kamikaze próbowano przekonać, że są spadkobiercami dzielnych samurajów. Przed odlotem odczytywano w ich obecności kodeks historycznych wojowników, wręczano miecz i wytworny mundur. Pilotom pozwalano pożegnać się z bliskimi. Ich ostatnim napojem była czarka alkoholu zwanego sake.
Kamikaze silnie wpłynęli na morale amerykańskich pilotów i marynarzy, wiedzących że mają do czynienia z przeciwnikiem zdesperowanym i nieobawiającym się śmierci. Desperackie ataki nie pomogły jednak Japonii zwyciężyć w coraz bardziej wyniszczającej dla tego kraju wojnie. Kres walkom na Pacyfiku przyniosło zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki 6 i 9 sierpnia 1945 roku. Samobójcy oddali życie na próżno.
Brak komentarzy
Jeszcze nikt tego nie skomentował.
Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.